Ostatnimi czasy bardzo dużo mówiło się na temat bezstresowego wychowania dziecka. Na czym miało ono polegać? Mianowicie charakteryzowało się tym iż maluch nie miał wytyczonych żadnych reguł, zasad ani granic. Dominowała bezwarunkowa akceptacja wszystkich zachowań dziecka, ponieważ uważano że dzięki takiemu podejściu pociecha wyrośnie na wartościowego człowieka. Takie wychowanie stanowi swojego rodzaju kult. Rodzice są w pełni oddani dla malucha, rozpieszczają go do granic możliwości przesadzają z troską i opieką. Wszystko kręci się wokół malca. Takie podejście sprawiało, że dzieci wyrastały na narcystycznych, niedojrzałych życiowo ludzi, którzy nie umieją sobie poradzić w dorosłym życiu.
Dlatego do łask powróciła moda na wychowanie, które jest swojego rodzaju kompromisem pomiędzy jasnymi wytyczonymi zasadami a pewnego rodzaju swobodą. Rodzice zaczęli stosować umiar pomiędzy tym na co mogą pozwolić dziecku a na co nie. Jest to bardzo ważne w dalszym rozwoju malucha. Według wielu ekspertów dziecko musi mieć jasno wytyczone granice i zasady postępowania którymi ma się kierować w życiu. Taki człowiek czuje się bezpieczniej i na pewno łatwiej jest mu się odnaleźć w świecie. Zresztą jakby wyglądało nasze życie bez żadnych wartości i norm społecznych? Ważne jest to by zachować umiar. Nie przesadzać ze zbytnim rozpieszczaniem dziecka, czy nadzwyczajnym ubóstwianiem go i podziwianiem, bo to tylko działa na jego niekorzyść. Jeśli chcemy by nasz maluch wyrósł na mądrego, wartościowego i dobrego człowieka który poradzi sobie w dalszym życiu musimy my dać mu przykład. Rodzice powinni być autorytetami dla swoich pociech. Powinni umieć rozgraniczyć uwzględnianie jego potrzeb a spełnianie zachcianek, być konsekwentnym w swoich decyzjach by dziecko czuło że je chronimy i sprawujemy nad nim opiekę. Wszystko oczywiście w ramach rozsądku. Należy znaleźć złoty środek pomiędzy zbyt duża swobodą a ograniczeniami. Dzięki temu nasza pociecha będzie rosła szczęśliwie a zarazem bezstresowo.


czytaj więcej