Co zrobić gdy nasze dziecko zadaje trudne pytania? Każde małżeństwo prędzej czy później będzie przez to przechodzić. Dziecko rośnie, rozwija swój umysł chce pogłębiać swoją wiedzę jest po prostu ciekawe świata i nie ma w tym nic dziwnego. Przychodzi w końcu taki wiek, że nastaje moda na pytania i to wszelkiego rodzaju te łatwiejsze i te trudniejsze. My jako ich rodzice jesteśmy w ich oczach osobami wszystkowiedzącymi, uważają że znamy się na wszystkim dlatego z pytaniami zwracają się właśnie do nas, bo do kogóż by innego? Taki okres bywa bardzo męczący dla rodziców, bo jeśli słyszy się ciągle wkoło dlaczego tak jest?, po co? To nasza cierpliwość może się wyczerpać. Pamiętajmy jednak, że warto jest się uzbroić w cierpliwość i okazać dziecku zainteresowanie oraz udzielić odpowiedzi, gdyż zwyczajnie pomagamy mu w jego rozwoju. Nawiązujemy w ten sposób trwalsze więzi i umacniamy relację. Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest oszukiwanie malucha , na jego pytania odpowiadamy kłamstwem lub ogólnikowo bo np. uważamy że jest jeszcze za mały by znać odpowiedz na dany temat. Może to potem źle zaowocować, gdyż maluch dowie się odpowiedzi z innych źródeł a my będziemy w jego oczach zwyczajnymi kłamcami. Dlatego warto pamiętać, by odpowiadać na pytania szczerze, dopasowując się do jego wieku i jego retoryki. Jeśli nie znamy odpowiedzi możemy zaproponować wspólne poszukanie odpowiedzi, dziecko nauczy się wtedy znajdować wiadomości na nurtujące go tematy a i my nie będziemy zmyślać. Natomiast gdy nie będziemy chcieli by dziecko znało odpowiedzi na dany temat, możemy powiedzieć że jest to nasz sekret i nie możemy go wyjawić. Nie skłamiemy a dziecko nie straci do nas zaufania. Ważne jest to dlatego, gdyż maluch nam ufa i nam powierza swoje tajemnice i sekrety. Jeśli my jako rodzice nie będziemy wobec niego szczerzy straci do nas zaufanie, które tak ciężko jest budować. To co sobie w młodych latach wypracujemy z dzieckiem zaowocuje w dalszych naszych relacjach, gdy będzie już nastolatkiem a problemy będą większe. Wtedy będzie miał pewność, że na rodziców może zawsze liczyć gdyż byli z nim szczerzy i nie okłamali go.


czytaj więcej

Czy dziecko może mieć zmartwienia? Może wydawać się to śmieszne dla nas dorosłych, lecz maluch potrafi przeżywać każdą drobnostkę bardzo poważnie. Musimy pamiętać o tym, że my też kiedyś byliśmy mali i każde wydarzenie budziło w nas przeróżne uczucia. Człowiek dorosły inaczej spogląda na pewne sprawy niż ten mniejszy osobnik. Najbardziej popularnym problemem i dość często spotykanym wśród maluchów jest kłótnia z kolegą. Dla nas może wydawać się to błahostką, lecz nie dla naszej pociechy. On może przeżywać to bardzo dotkliwie, zwłaszcza gdy koledzy mu dokuczają, czy też naśmiewają się z niego. Takie dziecko wtedy traci całą pewność oraz wiarę w siebie. Uważa że jest gorszy od swoich rówieśników i zwyczajnie może zamknąć się w sobie. Mogą też być inne tego następstwa takie jak nocne moczenie czy nerwowe obgryzanie paznokci itd. Tutaj rodzice muszą zachować szczególną ostrożność, nie wolno im wyśmiewać problemów swojego malucha. Chcąc mu pomóc musimy z nim wiele rozmawiać, otworzyć się na jego problemy, wczuć się w jego sytuację. Dziecko musi wiedzieć, że ma w nas oparcie i że doskonale go rozumiemy. Należy wspólnie pomóc mu w rozwiązaniu kłopotu lub naprowadzić go właściwie jak sam może sobie z nim poradzić. W zamian otrzymamy jego wdzięczność i dziecko będzie szczęśliwsze gdyż sam sprostał swoim pierwszym poważniejszym problemom. Oczywiście są też i błahe sprawy, które maluch potrafi wyolbrzymić do kolosalnych rozmiarów takie jak np. nie kupienie ulubionej zabawki czy nie pozwolenie na obejrzenie bajki. Wtedy dziecko przystępuje do ataku, zaczyna zwyczajnie dramatyzować. Zaczynają pojawiać się niekontrolowane napady złości, wrzaski i piski a także wyzwiska. Wszystko po to by osiągnąć swój cel. My jednak nie możemy dla spokoju ulec maluchowi. Co prawda potrafi ono przeżywać każdy sprzeciw rodziców na jego zachciankę, ale nie możemy dać rządzić nami. Zwłaszcza gdy maluch chce uzyskać coś siła i niegrzecznym zachowaniem. Wtedy należy być stanowczym i zdecydowanym. Po uspokojeniu się dziecka należy mu wytłumaczyć, że jego zachowanie było niewłaściwe i niepoprawne. Pamiętajmy o tym, że to my mamy być autorytetem dla dziecka i to my podejmujemy decyzję, a nie ono za nas swoimi wybuchami agresji.


czytaj więcej
Wychowanie

Wraz z wiekiem dziecko nabiera różnych nawyków i tych dobrych ale także i tych złych. Często nie mamy na nie żadnego wpływu, gdyż wiadomo że nie sposób jest kontrolować malucha na okrągło. Najmodniejszym i najszybciej przyswajalnym złym uczynkiem jest kłamstwo. Dotyka ono bardzo rodziców, którzy często siebie obwiniają, uważają że popełnili błędy wychowawcze. Czują się oni rozczarowani i jest im po prostu przykro. Trzeba jednak pamiętać o tym że przedszkolaki nie zawsze trafnie umieją rozróżnić co jest kłamstwem a co nie. Od małego wpajamy swoim dzieciom, że nie należy kłamać, że jest to czymś złym. Dlaczego właściwie dzieci kłamią? Istnieją różne powody takiego zachowania. Rodzic często, wytycza zasady i obowiązki w domu, którym czasem maluch nie jest po prostu w stanie sprostać. Dlatego żeby nie zawieść rodziców, woli powiedzieć nieprawdę by Ci byli z niego dumni, zamiast rozczarowani. Często też po prostu ze strachu, wie że zrobiło coś złego ale nie ma odwagi się przyznać do tego gdyż boi się kary. Jest to skomplikowany schemat i trzeba się bardzo natrudzić by wyrobić w maluchu nawyk mówienia prawdy. Dużo zależy od rodziców, którzy wprowadzając normy i reguły dotyczące malucha muszą je określić w taki sposób by dziecko było w stanie im sprostać. Nie można wymagać przykładowo od swojej pociechy tego, że jedząc czekoladę nie pobrudzi się albo że podczas zabawy nie będzie hałasować. Musimy też ustalić system kar i nagród. Wiadomo, że jeśli za małe przewinienie jakie popełni dziecko spotka go zbyt dotkliwa kara (zakaz zabawy przez cały dzień) to następnym razem będzie wolał on skłamać by uniknąć odpowiedzialności. Ważne jest też by nie tylko złe uczynki karać, ale też wynagradzać te dobre. Wtedy dziecko będzie miało świadomość, że warto być dobrym i posłusznym gdyż zostanie mu to wynagrodzone, a rodzice są z niego dumni i zadowoleni. We wszystkim trzeba działać z umiarem i rozsądkiem, gdyż chodzi tu o dobro dziecka. Każdy dorosły pragnie by jego potomek wyrósł na mądrego i odpowiedzialnego człowieka.


czytaj więcej
ADHD

Zaczynając ten temat trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie czym jest właściwie ADHD?
ADHD jest to choroba, która przejawia się nadpobudliwością psychoruchową, niemożnością  pozostawania bez ruchu nawet w krótkim czasie. Psycholodzy charakteryzują ją następująco: wybuchy złości, nieopanowanie, wymachiwanie rękami, pobieżność myślenia, brak koncentracji na danej rzeczy, impulsywność. Bardzo wiele się mówi obecnie na ten temat. Niektórzy twierdzą, że zapanowała moda na ADHD. Dziecko które jest żywiołowe i energiczne od razu zostaje klasyfikowane jako dziecko z chorobą. Ludzie zaczynają ulegać stereotypom, bo przecież jak maluch chce się wyszaleć, nie usiedzi na miejscu, jest rozkojarzone to na pewno już musi mieć ADHD. Moim zdaniem lekka przesada. Wiadomo, że młody człowiek musi się wybawić, wykrzyczeć, powygłupiać a gdzie indziej ma to robić jak nie w szkole czy na podwórku z rówieśnikami? Jak zatem rozpoznać ADHD by nie stawiać dziecku błędnych diagnoz?
Samodzielne odpowiedzenie sobie na to pytanie często może być krzywdzące dla samego malucha. Przede wszystkim rodzic powinien skupić się na zachowaniu swojego dziecka i na cechy jakie ono wykazuje. Czy jest ono buntownicze, nieprzewidywalne emocjonalnie, niecierpliwe. Problemy z nauką mogą być objawem zaburzeń uwagi a może być to zwyczajne lenistwo. Kontakt z otoczeniem też jest ważny, dzieci z tą dolegliwością zazwyczaj odróżniają się zachowaniem od swoich rówieśników. Są niezdyscyplinowane, chaotyczne,niestaranne i niesystematyczne. Jeżeli zachowanie dziecka wzbudzi w nas wątpliwości nie dajmy się otumanić modzie i już na starcie stwierdzić, że ta dolegliwość na pewno występuje u naszego malucha. Do sprawy należy podejść rozsądnie, najpierw samemu obserwować zachowanie dziecka, potem skontaktować się z nauczycielką i gdy objawy będą już dostatecznie duże, należy udać się do psychologa dziecięcego, który udzieli nam dalszych niezbędnych wskazówek. Pamiętajmy jednak by nie stawiać zbyt wcześnie diagnoz, gdyż ta choroba jest dość specyficzna i trudna do scharakteryzowania.


czytaj więcej

Ostatnimi czasy bardzo dużo mówiło się na temat bezstresowego wychowania dziecka. Na czym miało ono polegać? Mianowicie charakteryzowało się tym iż maluch nie miał wytyczonych żadnych reguł, zasad ani granic. Dominowała bezwarunkowa akceptacja wszystkich zachowań dziecka, ponieważ uważano że dzięki takiemu podejściu pociecha wyrośnie na wartościowego człowieka. Takie wychowanie stanowi swojego rodzaju kult. Rodzice są w pełni oddani dla malucha, rozpieszczają go do granic możliwości przesadzają z troską i opieką. Wszystko kręci się wokół malca. Takie podejście sprawiało, że dzieci wyrastały na narcystycznych, niedojrzałych życiowo ludzi, którzy nie umieją sobie poradzić w dorosłym życiu.
Dlatego do łask powróciła moda na wychowanie, które jest swojego rodzaju kompromisem pomiędzy jasnymi wytyczonymi zasadami a pewnego rodzaju swobodą. Rodzice zaczęli stosować umiar pomiędzy tym na co mogą pozwolić dziecku a na co nie. Jest to bardzo ważne w dalszym rozwoju malucha. Według wielu ekspertów dziecko musi mieć jasno wytyczone granice i zasady postępowania którymi ma się kierować w życiu. Taki człowiek czuje się bezpieczniej i na pewno łatwiej jest mu się odnaleźć w świecie. Zresztą jakby wyglądało nasze życie bez żadnych wartości i norm społecznych? Ważne jest to by zachować umiar. Nie przesadzać ze zbytnim rozpieszczaniem dziecka, czy nadzwyczajnym ubóstwianiem go i podziwianiem, bo to tylko działa na jego niekorzyść. Jeśli chcemy by nasz maluch wyrósł na mądrego, wartościowego i dobrego człowieka który poradzi sobie w dalszym życiu musimy my dać mu przykład. Rodzice powinni być autorytetami dla swoich pociech. Powinni umieć rozgraniczyć uwzględnianie jego potrzeb a spełnianie zachcianek, być konsekwentnym w swoich decyzjach by dziecko czuło że je chronimy i sprawujemy nad nim opiekę. Wszystko oczywiście w ramach rozsądku. Należy znaleźć złoty środek pomiędzy zbyt duża swobodą a ograniczeniami. Dzięki temu nasza pociecha będzie rosła szczęśliwie a zarazem bezstresowo.


czytaj więcej